29 lipca 2013

maybe

Nie sama krzywda jest najgorsza, a to, jak bardzo ktoś może zawieść twoje zaufanie. Jak cholernie mocno. Tak mocno, że później nie jesteś w stanie zaufać do końca nawet własnej rodzinie.
A może to nie było zaufanie, tylko naiwność. A może zasłużyłam na to wszystko. Może jestem nieczułą suką, której nie warto kochać. Może doprowadzam ludzi na skraj szaleństwa, na którym sama żyję.
Nie chwytaj mojej dłoni, bo pociągnę cię za sobą do tego ciemnego, ciemnego miejsca, które dla mnie jest domem, a dla ciebie może być piekłem.
Nie mogę patrzeć na siebie w lustrze. Niewinna twarz i znużone oczy psychopatycznego mordercy.
Albo po prostu zgorzkniałego człowieka, który już nie czuje, bo to boli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz