Ale czuję się pusta. To jest gorsze niż depresja. W
depresji przynajmniej wiesz, że umierasz z rozpaczy, czujesz tylko ten
wewnętrzny ból, chcesz umrzeć i nic cię nie obchodzi, tylko ten ból, masz się
czego uczepić i tak egzystujesz… A taka pustka? Zwyczajne życie, uczelnia, dom,
ludzie, a gdy zostaję sama, to czuję tę pustkę i czuję się taka pomieszana,
jakbym zaraz miała zwariować.
Czasem się siebie boję. Bo kiedyś albo zabiję siebie,
albo kogoś innego.
Muszę iść spać, bo chyba bredzę. Bo boli mnie w środku. A
jutro będzie lepiej, zawsze jest. Jutro będę w stanie się uczyć i wrócić do
normalnego życia, do nudnego, pustego życia.
Tylko oczy będą mnie trochę szczypały.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz