I chciałabym, żeby już była zima. Żeby było ciemno, żeby
było mi zimno i źle, żeby móc wejść pod koc, zakopać się pod nim i przespać
problemy i depresję. Obudzić się i spać znowu. I tak cały czas. Całe życie.
Przespać życie, nic nie czując. Nie żyć, tylko każdego dnia umierać troszkę
bardziej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz