9 stycznia 2013

big city life

Lubię duże miasta, wieczny ruch, hałas i pośpiech. Lubię drogi szybkiego ruchu i miejską dżunglę. I lubię centra handlowe. Wszyscy wokół pędzą, śmieją się albo śpieszą, zestresowani, a ja siadam i patrzę. Albo chodzę bez celu. Czuję się anonimowa, czuję się najbardziej samotna na świecie, ale taką dobrą samotnością. Jestem tylko ja, choć jest cały tłum. Choć nikt nie zwraca na mnie uwagi. Właśnie o to chodzi. Lubię ten wielki tłum i mnie pośrodku.
I lubię mój stancyjny pokój. W domu mam dużą pustkę i ciemność za oknem, tu jest przytulnie i nawet w nocy jasno. I głośno. Lubię co 15 minut czuć rezonans w czaszce, gdy przejeżdża tramwaj. Lubię, gdy parę razy dziennie jedzie coś za sygnale, a bez ustanku przepływa rzeka pojazdów rozpędzonych na dziurawej drodze. Lubię słyszeć ludzkie głosy za oknem albo wyglądać przez nie i zawsze widzieć coś ciekawego – sąsiadów pogrążonych w rozmowie, robotników w oddali, kogoś przechadzającego się z psem, koty na maskach samochodów...
Ale głosy za oknem przypominają mi coś, coś złego.
Ale wtedy było lato. Głosy dzieci za oknem, ptaki śpiewają, słychać szum z ulicy, letnia sielanka. Ale nie dla mnie. „Już nigdy nie zobaczę słońca”, pomyślałam. Kiedy to się skończy, niech to się skończy. Niech już będzie ciemność.
A kiedyś – ja wtulona w jego pierś, w tańcu uśmiechająca się do niego, myśląc, że to jest właśnie ten jedyny, a moje usta przy jego uchu.
Jego dłonie na pasku mojej sukienki, oddech na szyi, delikatne wargi – moje ręce zaciśnięte mocno w pięści.
Jego błagalny wzrok i moje milczenie.
Czemu to robisz bo cię nienawidzę.
Jak może nienawidzić mnie za nic, gdy ja nie nienawidzę go za wszystko?
Kochać, nienawidzić, lubić. To takie skomplikowane.
kolejny powód żeby cię lubić.
Ale lubić to za mało. Za mało gładzić z troską mój policzek i robić mi kanapki. Uśmiechać się jak do niesfornego dziecka. Za mało.
W ogóle jakaś wyzuta ostatnio jestem. Ciągle tylko śpię, jak nie śpię to myślę o spaniu, serce mi dudni, wszystko mnie boli, jakoś mi źle i pusto w środku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz