22 stycznia 2013

"Yo ho ho and a bottle of rum"

Chcę do domu, chcę zapalić, chcę rumu, chcę delfina i przytulenia.
I na dodatek dziś widziałam dwóch kominiarzy, a próby znalezienia guzika, równocześnie trzymając kierownicę, spełzły na niczym, mimo że mam ich pełno przy płaszczu.
Wraz z powrotem na stancję, motywacja typu „ucz się, dostaniesz kawę i ciasto” zmieniła się w: „ucz się, to dostaniesz obiad”…
Za dużo śpię - to chyba taki mechanizm obronny mózgu przed koniecznością przyjmowania jeszcze większej ilości informacji.
Koc, obgryzione paznokcie, wyrywane włosy, czubate łyżeczki kawy sypane do kubka.
Nic mi nie wchodzi, co chwilę łapię się na tym, że gapię się za okno albo wstaję, by „tylko coś sprawdzić”, zrobić herbatę, wziąć ołówek.
Na zmianę uczę się i oglądam seriale, jestem na skraju wyczerpania i nie mam pojęcia, jak inni mogą uczyć się tak dużo, kiedy ja uczę się mniej i jestem wypruta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz