A już było dobrze, wpasowałam się w tryb normalnego
życia, życia tuż przy ziemi. Ale ja nie chcę stąpać po ziemi, ja chcę latać! A
nie mogę, więc wraca wszystko, co mnie męczyło przez ostatnie parę lat. I znów dręczy
mnie samotność, choć przecież się przyzwyczaiłam, choć przecież ją lubię! Ale
nie – wraca wspomnienie smsów, przytulania, uścisku dłoni. Wraca pragnienie
pocałunków i spojrzenia pełnego miłości. Wraca wspomnienie przyjaciółek, z
którymi tak dawno temu dzieliłam codzienność. Wraca wspomnienie kogoś, kogo
mogłabym nazwać bratnią duszą, ale jak zawsze wszystko spieprzyłam. Wracają
marzenia, których brak możliwości spełnienia doprowadził mnie do takiego stanu…
Ale przynajmniej mam „moje tabletki na głowę”. I piwo w
lodówce. I seriale.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz